Podkarpaccy amatorzy rozpoczynają rywalizację
W najbliższą środę (26.04) kadra Podkarpackiego ZPN UEFA Regions Cup rozpoczyna kolejną edycję rozgrywek. W pierwszym meczu półfinałowym drużyna prowadzona przez duet trenerski Grzegorz Sitek – Szymon Grabowski zmierzy się ze Świętokrzyskim ZPN. Początek spotkania o g. 17:00 na stadionie w Kolbuszowej. Rewanż 10 maja.
REPREZENTACJA POLSKI PONOWNIE W ARŁAMOWIE!
Hotel Arłamów będzie bazą przygotowawczą reprezentacji Polski do lat 21 przed czerwcowym turniejem UEFA EURO U21 Polska 2017, najważniejszym piłkarskim wydarzeniem tego roku w naszym kraju. Dokładnie w tym magicznym miejscu do jakże udanych mistrzostw Europy 2016 we Francji przygotowywała się kadra selekcjonera Adama Nawałki. Drużyna młodzieżowa podąży utartym szlakiem. W Arłamowie reprezentacja będzie miała fantastyczne warunki do pracy i regeneracji.
Poznaliśmy mistrzów województwa podkarpackiego w Pucharze Tymbarku !
Po dwóch dniach emocjonujących rozgrywek w Stalowej Woli poznaliśmy piłkarskich mistrzów województwa podkarpackiego kategoriach U-8, U-10 i U-12. W finałach wojewódzkich XVII edycji Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” najlepsze okazały się SP Pustków i AMO Rzeszów (kategoria U-8), Beniaminek Krosno i AMO Rzeszów(kategoria U-10) oraz Beniaminek Krosno i SP 9 w Dębicy (kategoria U-12). Dzięki temu zwycięstwu drużyny do lat 10 i 12 będą reprezentować województwo podkarpackie podczas Finału Ogólnopolskiego, którego rozstrzygnięcie nastąpi 2 maja na stadionie PGE Narodowym w Warszawie.
Kolejne kursy trenerskie zakończone…
Powiększa się grono trenerów przeszkolonych pod egidą Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. W zajęciach coraz chętniej biorą udział nie tylko opiekunowie drużyn z naszego regionu, ale także z ościennych województw. Wszyscy zgodnie podkreślają profesjonalizm i wysoki poziom merytoryczny prowadzonych kursów.
Wojewódzki Finał turnieju "Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku"
W najbliższy poniedziałek (3.04) i wtorek (4.04) odbędzie się Wojewódzki Finał Turnieju "Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku". Przez kilka ostatnich miesięcy drużyny rywalizowały w eliminacjach miejskich, gminnych i powiatowych, a zwycięzcy zjadą do Stalowej Woli by walczyć o przepustkę do finału w Warszawie.

Podokręgi

rzeszow

wola

debica

Okręgi

okrosno

jaroslaw

 

Szkolenie

rada

szkola

Reprezentacje

gier

gier

gier

2004

u13d

u16d

Kursy

uefa a

UEFA B

UEFA C 

Różne

kobieca

futsal

7285 mini 3

Galeria

zdjecia

Wideo

video

Konferencja dla trenerów

plakat

Biuletyn

biuletyn

Terminarze i wyniki

wyniki

 

Komunikaty

komunikaty zarzadu zpn

gier

klubowych

trenerskich

sedziowskich

bezpieczenstwo

Do pobrania

dokumenty rej zaw

pozostale

statut i regulaminy

Polecamy

trener

sedzia

marek wywiad

Dla mnie ważny jest każdy klub i jego problemy

- Objął Pan funkcję Prezesa Podkarpackiego ZPN w dość szczególnych okolicznościach.

- Tak. Zarząd Podkarpackiego ZPN, korzystając ze swoich statutowych uprawnień, powierzył mi funkcję prezesa, by zachować ciągłość funkcjonowania związku w ostatnich miesiącach obecnej kadencji. Korzystając z okazji dziękuję kolegom za zaufanie. Jest to dla mnie wielkie wyzwanie, ale zarazem ogromny zaszczyt.

- Prezes Kazimierz Greń musiał ustąpić?

- Nie moją rolą jest oceniać wysokość kar nałożonych przez organy Dyscyplinarne Polskiego Związku Piłki Nożnej. Znamienną jednak jest wysokość kary, jaką prezes Greń został ukarany.
- Czy były podstawy do jej wymierzenia?
Wyroki sądów powszechnych stwierdzające korupcję w piłce nożnej dla zawodników, trenerów, działaczy czy klubów są faktem, jednak w tamtych przypadkach kary były zdecydowanie łagodniejsze. Życzę Kaziowi jak najlepiej i mam nadzieję, że zdoła oczyścić się ze stawianych mu zarzutów.
- Jak Pan ocenia okres działalności Pana poprzednika. Kazimierz Greń kierował Podkarpackim ZPN prawie trzy kadencje.
- Myślę, że wydarzyło się w tym czasie wiele pozytywnych rzeczy, a sam związek przeszedł olbrzymią metamorfozę. W Podkarpackim Związku Piłki Nożnej działam od początku jego powstania tj. od 2000 roku, kiedy odbyło się Walne Zebranie po reformie administracyjnej kraju. Miałem przyjemność pracować z Kazimierzem od samego początku, przez długi okres czasu w randze wiceprezesa. Na początku naszej działalności mieliśmy sporo wyzwań i do załatwienia spraw niecierpiących zwłoki. Wspólnie za cel numer jeden postawiliśmy sobie czystość rozgrywek. Ponieważ Kazimierz to firmował, przysporzył sobie wielu wrogów, ludzi, którzy potracili jakieś tam wpływy i chyba spore dochody. Równolegle reformowaliśmy związek w każdej płaszczyźnie jego działalności. Organizacyjnym, szkoleniowym, sportowym. Z Podkarpackim ZPN zaczęto się też liczyć na piłkarskiej arenie Polski. Jako prezes zamierzam kontynuować ten kierunek działania.
- Do końca kadencji pozostało kilka miesięcy. Czy będzie Pan wdrażał jakieś autorskie pomysły zmieniające system zarządzania związkiem?
- Wydaje mi się, że każdy, kto obejmuje funkcję zarządzającą musi mieć swoje pomysły. Mi też ich nie brakuje, ale najpierw chcę skonsultować je z kolegami z Zarządu Podkarpackiego ZPN. Będę też słuchał głosów klubów, działaczy czy trenerów. Jestem aktywnym uczestnikiem życia piłkarskiej społeczności na Podkarpaciu i wiem, jakimi problemami ona żyje. Uważam, że dobry prezes to taki, który słucha ludzi i tego, co mają do powiedzenia w myśl przysłowia „Co dwie głowy…”. Zależy mi na tym, by każdy, kto działa w podkarpackiej piłce w jakiejkolwiek roli czuł, że robi coś wartościowego.
- Czy podejmie Pan rękawicę odpowiedzialności i wystartuje w przyszłorocznych wyborach na prezesa związku?
- Nie mówię nie, ale nie deklaruję także, że uczynię to na sto procent. Wspólnie z żoną prowadzimy działalność gospodarczą, ale na działalność w Podkarpackim ZPN zawsze wystarczy mi czasu. Kocham piłkę, która zajmuje szczególne miejsce w całym moim życiu. Gdy byłem młodym chłopakiem, sam grałem w piłkę, następnie zostałem działaczem piłkarskim, a potem prezesem w klubie. Można powiedzieć, że przeszedłem wszystkie szczeble w futbolowym środowisku. To daje mi dobre rozeznanie, z jakimi problemami nasze kluby borykają się, na co dzień. I zapewniam, że nie zamierzam udawać, że ich nie widzę. Przeciwnie dla każdego prezesa, działacza czy zawodnika znajdę czas, wysłucham i jeśli będę mógł - to pomogę. Tworzymy przecież wielką piłkarską drużynę niezależnie czy ktoś gra w II, IV lidze, czy też w C-klasie. Reasumując, jeśli wola środowiska będzie taka, bym kontynuował moją misję w roli prezesa Podkarpackiego ZPN, na pewno podejmę się kolejnych wyzwań.

Biuro Promocji i Informacji Podkarpackiego ZPN

Akademia Młodych Orłów

amo rzeszow

amo debica