Bezbramkowy remis przy pełnych trybunach
To było wyjątkowe święto piłki nożnej w Rzeszowie. Przy szczelnie wypełnionych trybunach reprezentacja Polski do lat 20 bezbramkowo zremisowała ze Szwajcarią.
Szwajcaria już po pierwszych zajęciach
Rywale biało-czerwonych, z którymi zmierzymy się 31 sierpnia na Stadionie Miejskim „Stal” dotarli dziś na Podkarpacie. Zakwaterowali się w hotelu Garden Hilton Inn przy ul. Kopisto w Rzeszowie. Podobnie jak wczoraj Polacy, także i dziś Reprezentacja Szwajcarii poświęciła czas na regenerację po podróży. Szwajcarzy zaliczyli blisko półtoragodzinny trening w Krasnem.
Polacy już na Podkarpaciu !!!
Późnym popołudniem Reprezentacja Polski dotarła na Podkarpacie. W czwartek (31.08) kadrowicze do lat 20 w Rzeszowie rozegrają mecz ze Szwajcarią.
Młodzieżowa Reprezentacja Polski zagra w Rzeszowie !!!
Takiego meczu w stolicy naszego regionu dawno nie było. Już 31 sierpnia o g. 17:00 na Stadionie Miejskim „Stal” w Rzeszowie naprzeciw siebie staną młodzieżowe reprezentacje Polski oraz Szwajcarii do lat 20.
Chwila na duchową refleksję przed nowym sezonem rozgrywkowym
- Trzeba dbać nie tylko o fizyczny wymiar sportu ale także duchowy, dlatego ogromnie się cieszę,żę się tutaj zgromadziliście – tymi słowami przywitał uczestników II pielgrzymki środowiska sportowego do Strachociny gospodarz miejsca – proboszcz ks. Józef Niżnik. Podobnie jak przed rokiem, do Strachociny ostatnią sobotę lipca (29.07) zjechali działacze, trenerzy, sędziowie, a przede wszystkim zawodnicy, by u progu nowego sezonu rozgrywkowego polecać wszystkie sprawy św. Andrzejowi Boboli. W sumie w pielgrzymce uczestniczyło ok. 600 osób.

Podokręgi

rzeszow

wola

debica

Okręgi

okrosno

jaroslaw

 

Obsada sędziowska

obsada

Szkolenie

rada

szkola

Reprezentacje

gier

gier

gier

2004

u13d

u16d

Kursy

uefa a

UEFA B

UEFA C 

Różne

kobieca

futsal

7285 mini 3

Galeria

zdjecia

Wideo

video

Biuletyn

biuletyn 1 2017

Terminarze i wyniki

wyniki

 

Komunikaty

komunikaty zarzadu zpn

gier

klubowych

trenerskich

sedziowskich

bezpieczenstwo

Do pobrania

dokumenty rej zaw

pozostale

statut i regulaminy

Polecamy

trener

sedzia

marek wywiad

Dla mnie ważny jest każdy klub i jego problemy

- Objął Pan funkcję Prezesa Podkarpackiego ZPN w dość szczególnych okolicznościach.

- Tak. Zarząd Podkarpackiego ZPN, korzystając ze swoich statutowych uprawnień, powierzył mi funkcję prezesa, by zachować ciągłość funkcjonowania związku w ostatnich miesiącach obecnej kadencji. Korzystając z okazji dziękuję kolegom za zaufanie. Jest to dla mnie wielkie wyzwanie, ale zarazem ogromny zaszczyt.

- Prezes Kazimierz Greń musiał ustąpić?

- Nie moją rolą jest oceniać wysokość kar nałożonych przez organy Dyscyplinarne Polskiego Związku Piłki Nożnej. Znamienną jednak jest wysokość kary, jaką prezes Greń został ukarany.
- Czy były podstawy do jej wymierzenia?
Wyroki sądów powszechnych stwierdzające korupcję w piłce nożnej dla zawodników, trenerów, działaczy czy klubów są faktem, jednak w tamtych przypadkach kary były zdecydowanie łagodniejsze. Życzę Kaziowi jak najlepiej i mam nadzieję, że zdoła oczyścić się ze stawianych mu zarzutów.
- Jak Pan ocenia okres działalności Pana poprzednika. Kazimierz Greń kierował Podkarpackim ZPN prawie trzy kadencje.
- Myślę, że wydarzyło się w tym czasie wiele pozytywnych rzeczy, a sam związek przeszedł olbrzymią metamorfozę. W Podkarpackim Związku Piłki Nożnej działam od początku jego powstania tj. od 2000 roku, kiedy odbyło się Walne Zebranie po reformie administracyjnej kraju. Miałem przyjemność pracować z Kazimierzem od samego początku, przez długi okres czasu w randze wiceprezesa. Na początku naszej działalności mieliśmy sporo wyzwań i do załatwienia spraw niecierpiących zwłoki. Wspólnie za cel numer jeden postawiliśmy sobie czystość rozgrywek. Ponieważ Kazimierz to firmował, przysporzył sobie wielu wrogów, ludzi, którzy potracili jakieś tam wpływy i chyba spore dochody. Równolegle reformowaliśmy związek w każdej płaszczyźnie jego działalności. Organizacyjnym, szkoleniowym, sportowym. Z Podkarpackim ZPN zaczęto się też liczyć na piłkarskiej arenie Polski. Jako prezes zamierzam kontynuować ten kierunek działania.
- Do końca kadencji pozostało kilka miesięcy. Czy będzie Pan wdrażał jakieś autorskie pomysły zmieniające system zarządzania związkiem?
- Wydaje mi się, że każdy, kto obejmuje funkcję zarządzającą musi mieć swoje pomysły. Mi też ich nie brakuje, ale najpierw chcę skonsultować je z kolegami z Zarządu Podkarpackiego ZPN. Będę też słuchał głosów klubów, działaczy czy trenerów. Jestem aktywnym uczestnikiem życia piłkarskiej społeczności na Podkarpaciu i wiem, jakimi problemami ona żyje. Uważam, że dobry prezes to taki, który słucha ludzi i tego, co mają do powiedzenia w myśl przysłowia „Co dwie głowy…”. Zależy mi na tym, by każdy, kto działa w podkarpackiej piłce w jakiejkolwiek roli czuł, że robi coś wartościowego.
- Czy podejmie Pan rękawicę odpowiedzialności i wystartuje w przyszłorocznych wyborach na prezesa związku?
- Nie mówię nie, ale nie deklaruję także, że uczynię to na sto procent. Wspólnie z żoną prowadzimy działalność gospodarczą, ale na działalność w Podkarpackim ZPN zawsze wystarczy mi czasu. Kocham piłkę, która zajmuje szczególne miejsce w całym moim życiu. Gdy byłem młodym chłopakiem, sam grałem w piłkę, następnie zostałem działaczem piłkarskim, a potem prezesem w klubie. Można powiedzieć, że przeszedłem wszystkie szczeble w futbolowym środowisku. To daje mi dobre rozeznanie, z jakimi problemami nasze kluby borykają się, na co dzień. I zapewniam, że nie zamierzam udawać, że ich nie widzę. Przeciwnie dla każdego prezesa, działacza czy zawodnika znajdę czas, wysłucham i jeśli będę mógł - to pomogę. Tworzymy przecież wielką piłkarską drużynę niezależnie czy ktoś gra w II, IV lidze, czy też w C-klasie. Reasumując, jeśli wola środowiska będzie taka, bym kontynuował moją misję w roli prezesa Podkarpackiego ZPN, na pewno podejmę się kolejnych wyzwań.

Biuro Promocji i Informacji Podkarpackiego ZPN

Akademia Młodych Orłów

amo rzeszow

amo debica